PMPG chce coś znaczyć w Polsce, i znaczyć coś dla Polaków. Konkretnie zaś, chce być kojarzona z wyłącznie polskim kapitałem, i bardzo słusznie, bo jest to firma całkowicie nadwiślańska. Nie widać było tego tylko w nazwie — Platforma Mediowa Point Group.
Po latach dominacji rozmaitych Reservedów i Diverseów (pisownia umyślna) pojawia się wreszcie pierwsza firma dumna ze swego pochodzenia, która nie produkuje serków ani soków jabłkowych. Ta językowa zmiana frontu ma związek z grupą klientów; PMPG wydaje prasę układaną raczej po prawej stronie kiosku.
Naprzód, Grupo Punkt (albo jakoś inaczej)!
Przy okazji — czy Orlen nie narusza moich dóbr patriotycznych? Od kiedy to nasze godło, barwy narodowe i imię Orła Białego może być szargane na jakiś cepeenach?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz