20 października 2013

Tesla w Polsce
nazywała by się Elecar.

Tesla w Polsce nazywała by się Elecar, bo:
› 'ele' kojarzy się z elektryką i elektroniką
› 'car' kojarzy się z samochodem
› 'ele' może kojarzyć się z elegancją
› 'e' może kojarzyć się z energią
(jeśli autor tak postanowi)


Słowo Tesla zaś, czyli obecna nazwa marki, zainspirowana postacią legendarnego badacza elektryczności, nie nadaje się na nazwę, bo:
› nie kojarzy się z produktem
› nie kojarzy się z branżą
› nie kojarzy się żadnymi
pozytywnymi marketingowo cechami
› brzmi jak niemieckie imię
› ma żeńską końcówkę
› klienci mogą nie wiedzieć, kim był Tesla
› Tesla był dziwiakiem

Przekonanie, że nazwa musi wyjaśniać przedmiot działalności firmy, jest przyjmowane bez zastrzeżeń – chociaż nikt go nigdy nie wygłosił.

Wśród najbardziej podziwianych marek takich opisowych nazw praktycznie nie ma, ale i tak wszyscy boją się zejść z najłatwiejszej ścieżki. Nigdy nie wychodząc z tłumu, na zawsze w nim pozostają, biegnąc za tymi, którzy się wyróżnili.

Nie da się założyć drugiego Virgin, nazywając się Virgina, Virgineo albo Virginity. Virginem można być tylko raz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz