Haribo też to zrobiło. Nazwa popularnych żel-niedźwiadków pochodzi od imienia i nazwiska założyciela (Hans Riegel), uzupełnionych miastem pochodzenia (Bonn).
Od teraz będą smakować nieco inaczej.
Gdyby w ten sposób miała nazwać się ulubiona firma-przykład dobrej nazwy, 'Steve' + 'Jobs' + 'San Francisco' dały by nam w efekcie 'Stejosan'.
Brzmi jak lekarstwo? Lekarstwo na coś bolesnego? Cóż, komputery Stejosanu nie były by zapewne od tego gorsze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz