Jeśli zbieranie jakiś danych jest możliwe, są one zbierane. Jeśli coś nie jest zbierane, to nie są to w ogóle dane i nie warto o tym pisać. O nazwach nadawanych jachtom pisać warto.
Nazwy jachtów są jak imiona nadawane psom, tylko na wyższym poziomie luksusu. Jachty są jak ekskluzywne samochody, ale traktuje się je bardziej jak psy niż samochody — to członek rodziny, a nie wyposażenie techniczne. Mało kto nazywa swoją limuzynę, ale łódź — i owszem. To pewnie główna przyjemność z zakupu.
Jak nazwać jacht? To proste — 'Serenity'. Tłumacz Google mówi nam, że oznacza to spokój i pogodę ducha. Wyszukiwarka Google dopowiada, że nazwa ta od kilkunastu lat utrzymuje się w czołówce wszystkich wybieranych — okazuje się, że są ludzie, którzy cierpliwie zliczają takie informacje i układają je w ładne kolumny. Szczerze im dziękuję. Ahoj!
Ta powtarzalność jest szokująca o tyle, że w ogóle nie ma żadnej zamkniętej puli nazw; każdy nabywca może puścić wodze fantazji. Jak widać, jest to fantazja grupowa, a spokój jest czymś, co szczególnie dobrze kojarzy się ludziom bardzo, bardzo bogatym. Czyżby czegoś im jednak brakowało?
Nie każdy poddaje się dyktatowi tłumu. Pewien bogaty książe (nie z bajki; z Brunei) nazwał swój nowy nabytek 'Cycki'; mało kreatywnie, ale szczerze. Był też konsekwentny — szalupy ratunkowe nazywają się Sutek 1 i Sutek 2.
Czy Cycki są lepsze od Spokoju i Pogody Ducha? Jest to jeden z dylematów, które nieodwracalnie wiążą się z tej skali wydatkami. Zanim więc ruszycie na podbój giełdy i złóż łupków, pamiętajcie — zostaliście ostrzeżeni.
15 grudnia 2013
Jak nazwiesz swój jacht?
Internet już to wie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz