Gdybym był komputerem, dawno bym to wiedział. Nazwa HAL-a, jednej z najsłynniejszych sztucznych inteligencji świata, to przesunięcie o jedną literę skrótu IBM.
Co ciekawsze, według autora wcale nie powstała w ten sposób. Co jeszcze ciekawsze, istnieje drugi HAL, który ma już właśnie takie pochodzenie. Potrzeba bardzo sztucznej inteligencji, by się w tym połapać.
Oryginalny HAL-9000 to postać (cóż za humanoidalne uproszczenie!) z najlepszego filmu na świecie. Autor książki, na której bazuje, Arthur C. Clarke, tłumaczy tę nazwę jako 'Heurystycznie programowany komputer ALgorytmiczny'. Nuuudy.
Co do drugiej wersji, założyciel HAL Laboratory Inc., oddziału producenta gier komputerowych Nintendo, ma więcej zrozumienia dla oczekiwań tropicieli spisków i tajemnic. Wybrał tę nazwę, by wyprzedzić o literę jednego z największych informatycznych gigantów, IBM właśnie. Pomysłowe? Bardzo, ale nie po 1968, gdy pierwszy HAL wszedł do kin. Spiskowa inteligencja każe dopatrywać się tutaj chęci uniknięcia tantiem.
Przesunięcie liter zadziałało. Nawet, jeśli legenda wyprzedziła rzeczywistość, jakże to piękne zwycięstwo!
1 kwietnia 2014
HAL
— trzy litery prawdy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz