Żadna część odzieży nie powinna odwiedzać swoich właścicielek we śnie i ich molestować nieprzyzwoicie. Kierownictwo koncernu Reebok nie wiedziało o tym, i w 1997 roku wypuściło na rynek serię damskich butów, które swą nazwą sugerowały, że oprócz wspierania ich stóp zajmują się właśnie jeszcze czymś więcej.
Incubus, a po polsku inkub, to demon, który nawiedzać miał samotne kobiety bądź czarownice (dawne wieki chętnie stawiały tu znak równości). Tak też nazywało się pełne nieczystych myśli obuwie, które szybko ocenzurowano — firma rozesłała po świecie
W utrzymaniu tej sprawy pod osłoną mroku pomogło niewielka znajomość demonologii w społeczeństwie — mało kto wie, co właściwie znaczy Incubus; obecnie przyjmuje się raczej założenie, że wszystko, co można napisać po łacinie, brzmi po prostu cudownie. Po tzw. rynkach rozesłano naklejki, które zasłoniły nawiedzający klientki napis, i urok został zdjęty.
Niecałe dziesięć lat później Reebok International Limited został wykupiony przez Adidas AG. Czyżby zemsta złego ducha?
17 sierpnia 2014
Buty, które gwałcą
(ale jest na to nalepka)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz