12 kwietnia 2016

Charciki i wykresiki


Dobry pomysł jest dobry, gdy jest dobry w każdym języku i z każdym uzasadnieniem.

W wielkiej Ameryce, czyli Stanach Zjednoczonych, nazwę Chartbeat wybiera się, bo kojarzy się z wykresem (chart) oraz biciem serca (heart beat). Tak promuje się firma, która przez analizę kliknięć chce dotrzeć do istoty naszej świadomości (i naszego portfela).

W małej Ameryce, czyli Polsce, nazwę Chartbeat wybiera się, bo kojarzy się z chartem. Co do uderzeń serca, odczują je ci, którzy posiadają i charcika, i znajomość angielszczyzny. Na pewno jest takich wielu.

W świecie niefinansowym nazywa się to konwergencją ewolucyjną — powstaniem podobnych w formie i funkcji narządów u odrębnych organizmów. Czy to serce, czy piesek — ważne, że działa! A wygląda tak:

https://chartbeat.com
https://chartbeat.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz