Dlaczego preparat medyczyny (nie lek!), który ma zakończyć nasze bóle, zapalenia i narzekania, nazywa się Traumon, a nie Traumoff?
Dlatego, że nawet ci z nas, którzy posługują się logiką, używają jej tylko do uzasadniania decyzji podjętych przez emocje.
To, że nazwa nie ma sensu, nie oznacza, że nie ma potencjału. W końcu tylko ja zwróciłem uwagę na ten 'włącznik traumy'. Boli, nie boli, ważne, że sprzedaje.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz