4 grudnia 2017

Dziura i cena

















Jeśli coś ma mieć cenę,
musi mieć nazwę.

Nawet kot w worku,
gdy nazwiemy go Mruczkiem,
nabiera wiarygodności.

Uwaga na to słowo — anonimowość.

Nie oznacza braku wiedzy,
niepewności ani tajemniczości.
Oznacza brak imienia
(gr. anōnumos).

Co nazywamy, to oswajamy.
Jak w Małym Księciu, ale za kasę.
Mówimy 'wiem, za co płacę',
jeśli znamy nazwę tego, za co płacimy.

Na przykład, spójrzcie na tego Buicka.

Czy wiecie, że okrągłe otwory z boku mają własną nazwę?
To 'VentiPorts'.

Sugerują lepsze chłodzenie,
wielkość silnika i moc.
W modyfikowanych wersjach
świeciły, gdy dodawało się gazu.

To oczywiście jedyny samochód w historii z VentiPortami.

Od razu chce się dopłacić, co?

VentiPorts! Mruczek! Nazwa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz