20 września 2016

Pomnik z wódki

Czy gdybyście byli uzależnieni od alkoholu, chcielibyście być zapamiętani po latach właśnie z tego? To właśnie przydarzyło się Johnowi Daly'owi, który miał tego pecha, że i pił, i nie pisał książek ani nie malował obrazów. Nie mogliśmy więc zapamiętać go jako udręczonego twórcy. John Daly był nieudręczonym i lubiącym się bawić zawodowym golfistą.

Wszystko zaczęło się niewinnie, bo od drinka bezalkoholowego, którego wymyślił John Palmers, jego kolega z greena. Gdy na turnieju poprosił o zimną herbatę z lemoniadą, szybko nazwano tę mieszankę jego imieniem. Drink miał jedną poważną wadę, czyli brak alkoholu, co zaczęto szybko naprawiać różnymi domieszkami.

Złośliwie, bo chyba trudno to inaczej określić, Johna Palmersa z wódką nazwano Johnem Daly, upamiętniając zamiłowanie tego drugiego do wyskokowych dolewek. Do historii przeszli obaj, choć ten drugi zapewne bardziej chwiejnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz